Serce Jezusa: obietnica jedenasta

Serce Jezusa: obietnica jedenasta

Imiona osób, które rozpowszechniać będą nabożeństwo do mego Serca, będą w Nim zapisane i na zawsze w Nim pozostaną.

Czci mej szerzeniu gorliwie oddani w tym Sercu będą na wieki wpisani.

Obietnica, którą rozważać będziemy w tym miesiącu dotyczy rozpowszechniania nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Rozpowszechnianie, o którym mówimy, to nic innego jak świadectwo. Rolę świadka pięknie określił przed laty Papież Paweł VI. Mówił on, że „świat dzisiejszy nie potrzebuje nauczycieli tylko świadków, a jeżeli nauczycieli, to o tyle o ile są świadkami”.

Wiara, bliskość z Jezusem nie jest czymś prywatnym, moim osobistym, czymś skrytym tylko w moim sercu. Przeciwnie, jest to skarb, który mam pokazać, z którym mam się dzielić. Sam zachwycony Bogiem, usilnie mam się starać, aby pokazać Go innym.

Jezusa Chrystus, Syn Boga przyszedł na świat, aby zaświadczyć o miłości Ojca. Całe Jego życie, wszystkie słowa i czyny miały ten jeden cel: pokazać człowiekowi, jak bardzo Bóg kocha każdego, jak bardzo Ojcu zależy na naszym zbawieniu, jak Ojciec wierny jest Swoim obietnicom.

Chrześcijanin jest powołany, aby naśladować Swego Mistrza i Pana. Całe nasze życie ma być jednym wielkim świadectwem.

Jako Czciciele Serca Jezusowego przychodzimy w każdy Pierwszy Piątek, aby patrzeć na Serce Jezusa. To nasz wzór i ideał do naśladowania. Przychodzimy, aby najpierw napełnić swoje serce tymi wartościami, które widzimy w Sercu Jezusa, aby potem naśladując ukazywać je innym.

Bez świadectwa, wiara nasza była by martwa. Prowadziła by do religijnego egoizmu. Sam zachwyt miłującym Bogiem, samo patrzenie na Serce Jezusa nie wystarczy. Naszym obowiązkiem jest świadectwo.

Jasno wskazuje nam to św. Jan Ewangelista. Stojąc na Kalwarii widział na własne oczy, jak żołnierz włócznią przebił Bok Jezusa. Widział i dał świadectwo.

Do dawania świadectwa powołany jest każdy z nas. Powołanie, czyli zadanie, czyli powinność wobec Boga. Nie ma prawdziwego wyznawcy Chrystusa, nie ma prawdziwego Czciciela Serca Jezusowego bez odwagi mówienia o swej wierze, o miłości Boga, o zasadach moralnych, które z wiary wypływają!

Świadectwo dotyczy tego wszystkiego czym żyjemy, co wyznajemy, co kształtuje naszą religijność. Ale dla nas, którym patronuje Najświętsze Serce Jezusa, świadectwo to ma specjalny wydźwięk. Otóż każdy z nas świadczyć ma swoim życiem, słowem i postępowaniem o miłości Boga do człowieka.

Warto dziś sobie uświadomić, że w pierwszych wiekach świadectwo było tożsame z męczeństwem. Świadek Jezusa na potwierdzenie swej niezachwianej wiary oddawał życie w obronie tego, co wyznawał.

Dziś każdy z nas zobowiązany jest do innego świadectwa. Otóż wydaje się, że najważniejszym jest to, aby poprzez ofiarne świadectwo życia zgodnego z Ewangelią przyciągać innych do wiary. Oddalonych od Serca Jezusowego, od miłości Boga przyciągnie tylko nasza autentyczna postawa budowana na Ewangelii może być przekonująca.

Świadectwo jakie dajemy np. w sądzie nie może opierać się na plotkach, domniemaniach, ale wynikać ono musi z faktu, że byłem obecny, widziałem, uczestniczyłem.

Świadek Jezusa to ten, który Go zna, kto jest z Jezusem w bliskiej zażyłości, kto pozostaje z Nim w bliskiej zażyłości, kto pozostaje z Nim w głębokiej przyjaźni. Taka nasza relacja z Sercem Jezusa nie wymaga słownej deklaracji naszej wiary, bo ona widoczna jest we wszystkich wymiarach naszego życia.

Każdy widzi ją w naszym życiu indywidualnym, rodzinnym, społecznym. Widać tę wiarę w naszych decyzjach podejmowanych codziennie w naszym działaniu, w naszych wygłaszanych sądach czy opiniach. Jesteśmy wtedy świadkami. Wtedy każdy z nas promieniuje wiarą, Jezusem, żyje treścią jaką zaczerpnął od Serca Jezusowego w czasie wynagradzającej Mszy św., w czasie adoracji eucharystycznej.

Wszyscy patrząc na nas odczytują z naszego postępowania, z naszych słów i postaw prawdę o bezgranicznej miłości Boga do człowieka.

Każdy z nas w tym sensie jest powołany do świadectwa o tym, że Bóg jest miłością i kochając oczekuje na naszą odwzajemniona miłość.

Całym życiem, po wyjściu z pierwszopiątkowego nabożeństwa trzeba nam świadczyć, że są prawdziwe wartości dla których warto poświęcić życie. Taką wartością jest wiara w Boga i każdy człowiek będący na ziemi odbiciem Jezusowego Oblicza.

Takich świadków pragnie mieć nasz Mistrz i Pan. On sam dawał takie świadectwo o Ojcu. Takie zadanie zostawił nie tylko Apostołom, ale także każdemu z nas. Na mocy sakramentu chrztu i bierzmowania jesteśmy zobowiązani do realizowania tej misji.

Nam w każdy pierwszy piątek objawia Jezus miłość Swego Serca. Objawia po to abyśmy z mocą i odwagą pokazywali innym, świadectwem życia tę prawdę.

Zachęca nas do tego Jezus i obiecuje, że ci, którzy będą świadkami Jego miłości pozostaną na zawsze w Jego Sercu zapisani. Kto Jego miłość wyzna przed ludźmi, On wyzna go przed Ojcem, który jest w niebie.

Oddajmy się więc gorliwie temu zadaniu. Wypełniajmy owocnie to powołanie. Dawajmy świadectwo, rozszerzajmy kult Jezusowego Serca. Bądźmy Jego świadkami. Amen

Ks. Wiesław Pietrzak SCJ

Close Menu