Przedostatni tydzień nauki w Rzymie

Przedostatni tydzień nauki w Rzymie

Mój pobyt w Rzymie powoli zbliża się do końca. Już trzy tygodnie nauki języka włoskiego za mną i ostatni tydzień uczęszczania do szkoły językowej “Prolingua” (czytaj więcej >>>) przede mną. W szkole w tym czasie nie za wiele poza nauką języka się działo, gdyż grupa już jest wykrystalizowana i trwa normalna nauka.

Tak, jak w poprzednim tygodniu, nasza grupa składa się z 10 osób z różnych części świata: 3 sióstr zakonnych, 4 kapłanów diecezjalnych oraz 3 zakonników. W dalszym ciągu naszą nauczycielką języka jest Valeria, która prowadzi większość lekcji, a za wymowę odpowiedzialna jest Eleonora. Oczywiście jeszcze naszą “nauczycielką” jest program “RosettaStone” (czytaj więcej >>>), który skrupulatnie kontroluje nasze postępy w nauce. Po początkowych problemach i perypetiach obecnie już wszyscy korzystają z tego programu, zarówno w wersji komputerowej, jak i aplikacji na telefon komórkowy.

W minionym tygodniu, wraz z o. Wojciechem Popielewskim OMI, superiorem Międzynarodowego Scholastykatu w Rzymie, udało mi się nawiedzić siedzibę (Palazzo) Kongregacji ds. Rozkrzewiania Wiary (Propaganda Fide), gdzie podsektetarzem jest nasz dawny prowincjał o. Ryszard Szmydki OMI a o. Tadeusz Nowak OMI z Kanady jest sekretarzem Papieskich Dzieł Misyjnych. Budynek mieści się nieopodal słynnego Placu Hiszpańskiego oraz figury Matki Bożej na kolumnie, gdzie każdego roku papież z pomocą rzymskich strażaków składa kwiaty 8. grudnia. Mogliśmy w ten sposób spędzić “polski wieczór”.

Następnie w czwartek, wraz z o. Jerzym Kotowskim OMI, który przyjechał odebrać watykański paszport z powodu swojej nowej posługi w Turkmenistanie, uczestniczyliśmy w porannej Eucharystii przy grobie św. Jana Pawła II, której przewodniczył Metropolita Warmiński, abp Józef Górzyński. Zaś w piątek z o. Jerzym, dzięki uprzejmości o. Ryszarda Szmydkiego OMI, mogliśmy zobaczyć pomieszczenia kongregacji, zarówno część urzędowania samej kongregacji, jak i różnego rodzaju dzieł misyjnych. Byliśmy m.in. w kaplicy znajdującej się w budynku mogliśmy zobaczyć habit św. Teresy od Dzieciątka Jezus i relikwie misyjnych męczenników a w drugiej kaplicy na piętrze relikwie bł. Jana Henryka Newmana, a także wejść do sali obrad kongregacji, archiwum i biblioteki.

Szczególną naszą uwagę przykuły te miejsca, które związane są z pobytem bł. Jana Henryka Newmana (późniejszego kardynała i wybitnej postaci Kościoła katolickiego w Wielkiej Brytanii, niedługo już w październiku kanonizowanego), który mieszkał w pomieszczeniach kongregacji, studiował samodzielnie w tamtejszej bibliotece, w znajdującej się w budynku kaplicy Trzech Króli przyjął święcenia kapłańskie, natomiast w dzisiejszej kaplicy Papieskich Dzieł Misyjnych odprawiał prymicyjną Eucharystię. Na zakończenie o. Ryszard ugościł nas lodami na ochłodę i mogliśmy porozmawiać na tarasie. Później spacerem wybraliśmy się do polskiego kościoła św. Stanisława na Eucharystię, by wrócić na wieczór do domu generalnego.

W sobotę, wraz z moją nauczycielką Valerią i częścią mojej grupy wybraliśmy się na wycieczkę po Rzymie, zaczynając ją od kościoła Santa Maria in Trastevere (niegdyś kościoła tytularnego Prymasów Polski: Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego i kard. Józefa Glempa, i jak podkreślają specjaliści, w nim właśnie znajduje się najstarszy wizerunek św. Wojciecha), przeszliśmy następnie na wyspę Tiberinę (Isola Tiberina) z Sanktuarium Współczesnych Męczenników (kościół św. Bartłomieja był kościołem tytularnym oblackiego kardynała Francisa Georga OMI z Chicago), aby następnie wejść do dzielnicy żydowskiej, ze sławną synagogą, którą odwiedził m.in. św. Jan Paweł II. Wykosztowaliśmy w ten sposób możliwość promowany we wszystkich krajach europejskich program: “Giornate Europee del Patrimonio [21-22.10.2019]” (czytaj więcej >>>).

W ostatnią niedzielę mojego pobytu we Włoszech, w ramach rekreacyjnych, wybrałem się wczesnym rankiem pociągiem do Neapolu (do Napoli – pociąg jechał najszybciej z Rzymu ok. 278-306 km/h) i Pompei (dalej z Napoli pociągiem regionalnym). W Pompejach spędziłem cały niedzielny czas do godzin popołudniowych, gdyż najpierw uczestniczyłem w polskiej Mszy świętej w Papieskim Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Pompejach (jest ona sprawowana niemal każdej niedzieli o 10.30 w kaplicy Świętej Rodziny) a później nawiedziłem grób bł. Bartolomeo Lungo. Na zakończenie mojego pobytu w Pompejach, zmierzając już na stację z antycznych wykopalisk, jeszcze raz wstąpiłem do świątyni na spokojną modlitwę już po dopołudniowych niedzielnych Eucharystiach.

Po Eucharystii spędziłem ponad 3 godziny chodząc po zachowanych ruinach miasta, które zostało zniszczone w czasie wybuchu Wezuwiusza w 79 roku. Doświadczenie niesamowite, kiedy zobaczy się, jak wielką powierzchnię zajmowało miasto Pompeje i zobaczy ludzi, którzy dosłownie “zastygli” pod lawą w czasie erupcji wulkanu, tam gdzie ich ta katastrofa zastała oraz zobaczy ich status materialny, wchodząc niemalże do ich domów. Po tym spacerze trasa powrotna do Neapolu przebiegała wzdłuż morza, gdzie z jednej strony widać było m.in. Wezuwiusza, a z drugiej morze i trzy wyspy na przeciw Neapolu: Capri, Ischia i Procida.

Na koniec, przed powrotem do Rzymu, całe popołudnie i wieczór pochodziłem w pięknych uliczkach Neapolu, zaglądając także na niektóre stacje tamtejszego metra, które są otwartymi galeriami sztuki. W związku z tym, że w tym czasie miało miejsce wspomnienie patrona miasta św. Januarego, wraz z celebracją sprawdzenia czy krew ze stanu stałego zmieniła się w stan ciekły, co ma symbolizować pomyślność dla Neapolu, mogłem podziwiać dekoracje na cześć patrona miasta (czytaj więcej >>>). Kiedy zaś dotarłem do samej katedry, to miałem w niej okazję ucałować relikwie Patrona Miasta w czasie specjalnego wieczornego nabożeństwa.

Oczywiście w czasie takiego pobytu nie mogło też zabraknąć pizzy neapolitańskiej w jej klasycznym wydaniu, bez turystycznych dodatków (margarita extra z mozzarellą di bufala), tylko nie wiem czemu właściciel restauracji cały czas mówił do mnie “professore” :). Późnym wieczorem wróciłem z tej podróży do Domu Generalnego, by w poniedziałek rano rozpocząć ostatnią prostą moich zmagań językowych, współfinansowanych przez Renovabis.romi.

Close Menu