Maryja daje Jezusa, chleb dającym życie wieczne

Drodzy Bracia i Siostry!

Boże Słowo wskazuje bardzo wyraźnie, że Bóg nie pozostawia człowieka samego, jeśli ten przeżywa trudne chwile w swoim życiu. Widzimy to na przykładzie proroka Eliasza, który ulega zniechęceniu w swoim codziennym życiu i misji, jaką pełni z nakazu Boga. On jednak słucha bezgranicznie Boga i kiedy przez swojego anioła każe mu jeść i pić, a następnie jeszcze raz wyznacza zadanie, to prorok bez dyskusji wypełnia słowo samego Boga. Kiedy bowiem zdamy się na samego Boga, to możemy dokonać rzeczy, które na początku wydawały się niemożliwe.

Nie jest to jednak możliwe, jak poucza nas św. Paweł, bez podjęcia wysiłku przemiany swojego życia. Wskazuje on konkretnie co należy zmienić w naszym życiu: „usuńcie gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość wraz ze wszelką złością”. Jednocześnie pokazuje drogę pozytywną pisząc: „Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. Przebaczajcie sobie nawzajem… Bądźcie więc naśladowcami Boga…”. Tylko taka postawa bowiem spowoduje, że rzeczywiście będziemy świadkami Ewangelii Chrystusa.

Kolejny już raz Jezus przedstawia się nam jako „Chleb Żywy, który zstąpił z nieba”. Można wobec tej prawdy przejść obojętnie i jej nie zauważyć, można też wątpić w nią, jak ludzie z dzisiejszej Ewangelii, którzy przecież znali Jezusa i Jego rodzinę. Można wreszcie uwierzyć słowu samego Jezusa „Jeśli kto spożywa ten chleb będzie żył na wieki”.

Tak naprawdę podjęta przeze mnie decyzja skutkuje wiecznością lub jej brakiem już tutaj na ziemi w naszym ziemskim życiu. Drogowskazem na tej drodze staje się dla nas Maryja, która nie tylko sama przyjęła Słowo Boże, ale dała Je światu rodząc Zbawiciela świata Jezusa Chrystusa i troszcząc się o Jego uczniów, czyli wspólnotę Kościoła, do której należymy.

Drodzy Bracia i Siostry!

Często narzekamy na wiele rzeczy, gdyż chcielibyśmy mieć więcej, aby nasze życie było spokojniejsze lub wygodniejsze. Z tego powodu, że często naszych planów nie możemy zrealizować, popadamy w gorycz i rozpacz. Jednak my mamy czystą wodę do picia i jakieś niezbędne minimum do przeżycia.

Na misjach tymczasem wielokrotnie dzieci umierają z tego powodu, że nie ma czystej wody, że trzeba z błotnego grzęzawiska czerpać mętną wodę, w której wcześniej już niektórzy nawet robili pranie czy się myli. Okazuje się nawet, że na całym świecie miliony dzieci nie dożyje wieku 5 lat tylko dlatego, że nie mają dostępu do czystej wody. Na misjach także brakuje choćby posiłku raz dziennie, by można było nie tyle spokojnie się najeść, ale oszukać wygłodzony organizm.

Dlatego misjonarze na misjach, to z jednej strony głosiciele Ewangelii Jezusa Chrystusa, ale z drugiej strony, za przykładem samego Jezusa, misjonarze niosą konkretną pomoc ludziom mieszkającym w krajach misyjnych: organizują ośrodki zdrowia i szpitale, inicjują powstanie szkół, budują studnie, aby był dostęp do czystej wody.

To właśnie wiara i miłość do Boga oraz drugiego człowieka każe misjonarzom zostawić swoją rodzinę, ojczyznę, przyjaciół i cywilizowane warunki życia, dające jakieś niezbędne minimum. Każe jak Jezus iść, by docierać do tych, którzy potrzebują Bożego Słowa i konkretnej pomocy w swoim codziennym życiu.

Kiedy dziś jestem pośród Was nie proszę o pomoc dla siebie, ale dla moich współbraci, którzy pracują na terenach misyjnych, gdzie ludzka bieda nie pozwala nie tylko na samodzielne funkcjonowanie Kościoła, ale także na samodzielne funkcjonowanie ludzi, żyjących na misjach. Nasza propozycja dzisiejsza to „Kalendarz Misyjny”, który jest okazją do własnego wkładu w dzieło misyjne Kościoła. Każdy z nas został bowiem powołany do tego, by innym dawać Chrystusa, na wzór Maryi.

 

Drodzy Bracia i Siostry!

Dziś stajemy wobec Maryi, która stała się najdoskonalszą misjonarską. Maryi, która całą sobą głosiła Ewangelię Chrystusa: swoim słowem i swoimi czynami. Chcemy przez najbliższe 3. dni być w szkole Maryi, by od Niej nauczyć się tej postawy, która jest tak bardzo potrzebna, aby zbawienie Jezusa dotarło do każdego człowieka i objęło cały świat.

Będziemy zatem w ciągu następnych dni wpatrywać się w postawę Maryi, by od niej uczyć się tego, co prowadzi do życia wiecznego. W pierwszym dniu spojrzymy na to, jak Maryja słuchała Boga, słuchała Jego Słowa, z jaką postawą to orędzie, pochodzące od samego Boga, przyjmowała w swoim życiu. To szczególnie stanie się dla nas dostępne w tajemnicy Zwiastowania.

W dniu drugim dniu będziemy chcieli zobaczyć, jak to zasłuchanie w sprawy Boże, owocuje w życiu Maryi troską nie o siebie, ale o innych ludzi. Jak Maryja troszczy się o potrzeby człowieka i prosi Jezusa o pomoc w przeżywanych przez ludzi trudnościach. To będzie dla nas dostępne w tajemnicy Wesela w Kanie Galilejskiej.

I wreszcie trzeciego dnia, w sam odpust ku czci Matki Bożej Wniebowziętej, pochylimy się nad tym, co stało się wyróżnieniem i nagrodą dla Maryi, która potrafiła słuchać Boga i dostrzegać potrzeby człowieka. Spojrzymy bowiem na Maryję przez tajemnicę jednego z wezwań litanii loretańskiej, w której wypowiadamy słowa „Bramo Niebieska”.

Zapewne to spotkanie z Jezusem w czasie tych dni, które przed nami, jak i stałe przebywanie na wzór Maryi blisko Jezusa i Jego Ewangelii pomoże nam stawać się lepszymi świadkami Ewangelii w naszym codziennym życiu, ale też uwrażliwi nas na to, abyśmy innym głosili Ewangelię, by oni także mogli poznać miłość Jezusa oraz Jego Matkę Maryję. Amen.

Close Menu