Msza święta – cz. VI: Obrzędy zakończenia

Bracia i Siostry!

Kończymy nasze tegoroczne rozważania na temat Mszy świętej, jej symboli, znaczenia poszczególnych obrzędów, znaków. Dziś zatrzymamy się nad ostatnią częścią Eucharystii: obrzędami zakończenia.

Bracia i Siostry!

Ogłoszenia duszpasterskie

Po modlitwie po Komunii świętej, kiedy wybrzmi słowo „Amen”, wszyscy siadają i słuchają ogłoszeń duszpasterskich. Czasem można w naszej świątyni zaobserwować, że gdy zaczynają się ogłoszenia duszpasterskie, to wielu wychodzi, uważając że Msza święta się zakończyła. Tymczasem Eucharystia trwa dalej, bo przecież jest jeszcze bardzo ważna część – błogosławieństwo i rozesłanie.

Gdy wychodzimy ze Mszy świętej przed tą ostatnią częścią, to podobni jesteśmy do osoby, która została zaproszona na wesele: była na Mszy świętej, podczas składania życzeń, ale nie pozostała na specjalnie na ten dzień przygotowanej uczcie.

W uroczystych Mszach świętych po ogłoszeniach duszpasterskich może pojawić się krótki komentarz, nawiązujący w swoich słowach do tajemnicy danego dnia, święta lub uroczystości. Może ona nawiązywać do głównej myśli kazania lub tekstów Pisma świętego, które były odczytane podczas Mszy świętej. Ma ono nawiązywać do codziennego życia i pokazać nam, jak wprowadzić w czyn to, czego słuchamy.

Błogosławieństwo

Gdy rozpoczynamy jakieś spotkanie, to witamy się z wszystkimi przychodzącymi, a kończąc je żegnamy się z nimi. Tak samo jest i w czasie Mszy świętej. Na jej początku pojawia się znak krzyża i zamyka ją również znak krzyża. Jest to ta najwspanialsza klamra spinająca Eucharystie, nasze spotkanie z Jezusem Chrystusem Zmartwychwstałym, który chce nam dać Ducha świętego.

W formie uroczystej po słowach kapłana „Pan z wami” i naszej odpowiedzi na te życzenia „I z duchem twoim”, diakon zachęca nas słowami do przyjęcia Bożego błogosławieństwa: „Pochylcie głowy na błogosławieństwo”. Ma to nam uzmysłowić, że Jezus Chrystus obecny jest wśród nas i błogosławi nam przez ręce kapłana.

Błogosławieństwo może przybierać różne formy. Jedną z nich jest forma zwykła z uczynieniem znaku krzyża i słowami „Niech was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec, i Syn i Duch święty”. Spotykamy ją najczęściej w liturgii dni powszednich. Drugą formą jest modlitwa nad zgromadzonymi, kiedy to kapłan wyciąga ręce i wypowiada słowa modlitwy. Może ona mieć formę modlitwy pojedynczej, ale może przybrać postać potrójnego wezwania, które za każdym razem kończy się naszym potwierdzeniem: „Amen” – niech się tak stanie. Czwarta forma zwana jest błogosławieństwem pontyfikalnym i przeznaczona jest dla biskupa. Wtedy to oprócz śpiewu pojawiają się dodatkowe słowa: „Niech Imię Pańskie będzie błogosławione” na co odpowiadamy „Teraz i na wieki” czy „Wspomożenie nasze w Imieniu Pana” i nasza odpowiedź „Który stworzył niebo i ziemię”. Kapłan czyni jeden znak krzyża, a biskup potrójny znak krzyża, wymawiając poszczególne osoby Trójcy świętej przy każdym znaku.

Rozesłanie

Po błogosławieństwie diakon lub kapłan dokonują rozesłania wszystkich wiernych słowami „Idźcie w pokoju Chrystusa”, a w okresie oktawy Wielkiej Nocy dodaje się jeszcze Alleluja. Wtedy wszyscy zgromadzeni wypowiadają słowa: „Bogu niech będą dzięki”, chcąc w ten sposób zamanifestować swoją radość z tego, że mogli uczestniczyć w tym spotkaniu z Bogiem. Takie zakończenie znane jest już od IV wieku chrześcijaństwa, a zwyczaj jego śpiewania na zakończenie uroczystej Mszy świętej spotkać można w X wieku.

Czasem zastanawiam się jednak czy wszyscy są zadowoleni z tego spotkania, zwłaszcza jeśli nie widzą ołtarza, uczestniczą we Mszy świętej oparci o mur klasztoru czy nawet rozmawiając ze sobą w okolicach groty. Czyż to nie jest tylko łudzenie i oszukiwanie samego siebie, że wszystko jest w porządku.

Bracia i Siostry!

Ucałowanie ołtarza, procesja wyjścia

Po rozesłaniu następuje ucałowanie ołtarza przez kapłana, podobnie jak na początku Mszy świętej. Znaczenie tego gestu wyrażają słowa z pierwszych wieków chrześcijaństwa: „Pozostań w pokoju, święty i boski ołtarzu Pana. Nie wiem czy danym mi będzie jeszcze ku Tobie. Panie, użycz mi łaski zobaczenia Ciebie w Kościele odrodzonym w niebie. W świętym przymierzu pokładam nadzieję”.

Po przyklęknięciu kapłana i całej służby liturgicznej, formuje się procesja wyjścia i wszyscy wracają do zakrystii. Może ona mieć formę krótszą lub dłuższą, która zawiera przejście przez cały kościół na wzór uroczystej procesji wejścia.

W tym czasie wykonywany jest odpowiedni śpiew. W każdym wypadku Msza święta powinna zakończyć się dla każdego człowieka wierzącego indywidualnym dziękczynieniem w postaci prywatnej modlitwy w kościele po zakończeniu nabożeństwa.

Te wszystkie obrzędy zakończenia opuszcza się w jednym wypadku: gdy po Mszy świętej następuje inna czynność liturgiczna, np. nabożeństwo, wystawienie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Jakie jest znaczenie obrzędów?

Te wszystkie słowa i czynności mają nam uświadomić, że nie my sami, ale to Bóg jest w nas źródłem siły i życia. Bóg bowiem wypełnia sam naszą prośbę o błogosławieństwo i czyni to poprzez przypomnienie nam, że w krzyżu Jezusa Chrystusa jest pełnia łaski. Ale błogosławieństwa nie można zatrzymać dla siebie. Bóg posyła nas do naszych środowisk domowych, koleżeńskich, pracowniczych. Tym błogosławieństwem mamy się dzielić, a Bóg da nam Ducha świętego, Ducha mocy, którego obiecał w dzisiejszej Ewangelii. To z pomocą Ducha świętego możemy nieść słowa Chrystusa innym ludziom. On przecież poniósł śmierć za cały świat, za wszystkich ludzi, chce zbawić każdego człowieka.

Bracia i Siostry!

Kończymy już nasze rozważania na temat Eucharystii. Miały nam one pomóc lepiej przeżywać to spotkanie z Bogiem. Miały nam pomóc, abyśmy na Mszy świętej nie byli tylko niemymi i nic nie rozumiejącymi słuchaczami, ale abyśmy w tym wszystkim stali się prawdziwymi i aktywnymi uczestnikami. Amen.

Close Menu