Jakie przynoszę Bogu dary i czy się Nim zachwycam?

Drodzy bracia i siostry,

kiedy przeżywamy dziś uroczystość Objawienia Pańskiego, uroczystość Trzech Króli, to widzimy, patrząc na betlejemską szopkę, że dziś po pasterzach, którzy na wezwanie anioła przynieśli swoje dary do Betlejem, aby zobaczyć tego, o którym anioł im powiedział, teraz swoje trzy dary składają królowie, mędrcy.

Najpierw złoto oznaczające królowanie i ziemską godność Jezusa Chrystusa. Następnie kadzidło oznaczające Jego kapłaństwo i boskość, dar składany Jezusowi jako Bogu. Jak dym kadzidła, który na każdej Eucharystii unosi się ku niebu, by przypomnieć, że nasze modlitwy mamy kierować do Boga. I wreszcie mirra oznaczająca człowieczeństwo i mękę. Dar dla człowieka, aby przynieść mu ulgę, aby też uczestniczyć w ludzkiej żałobie.

I możemy zapytać siebie, pasterzy już przyszli, dary przynieśli, królowi już przybyli i złożyli Jezusowi dary. A z czym ja do Jezusa przychodzę? Co jest moim darem dla jedynego Zbawiciela świata i człowieka? Czy przychodzę podobnie jak pasterze i królowie?

A może przychodzę tak jak w prowansalskiej szopce, gdzie pośród pasterzy jest jeden, który nic nie trzyma w ręku, niczego nie robi, na niczym nie gra, nie zajmuje się żadnymi zwierzętami, ale on ma postawę wyrażającą zachwyt wobec tego, co zobaczył, wobec tego, którego spotkał.

Drodzy bracia i siostry,

Jezus Chrystus jest darem Boga dla człowieka, zarówno dla prostych pasterzy, którzy przyszli do Betlejem, jak i uczonych mędrców, którzy patrzyli w gwiazdy i za gwiazdą przyszli do Jezusa Chrystusa. I tylko wtedy, kiedy jak pasterze i mędrcy zachwycimy się tym darem Boga dla każdego z nas.

Możemy prawdziwie wyznać wiarę w Boga. Nie w obrzędy, które nas kiedyś wprowadzono, ale prawdziwą, osobistą wiarę w Boga. Bo kto przyjmuje ten dar jako piękny dar Boga, ten jest w stanie wyznać wiarę. A kto ten dar przyjmuje jedynie z musu, dla którego ten dar jest jedynie ciężarem, nie będzie w stanie wyznać wiarę, nie będzie w stanie tą wiarą się nacieszyć i tę wiarę w którymś momencie porzuci.

I potrzeba nam tego podejścia jak pasterze i mędrcy, podjęcia wysiłku drogi wiary, która będzie nas prowadziła każdego. Każdego zupełnie innymi drogami. Ale choć powiedzie każdego inną drogą, to będzie nas prowadziła jak pasterzy i mędrców do tego, co najważniejsze. Ale potrzeba podjęcia wysiłku, rozpoznania znaków, które daje nam Bóg na tej drodze, jak pasterze, którzy posłuchali anioła i poszli za głosem anielskich śpiewów, i jak mędrcy, którzy rozpoznali gwiazdę, znak Boga i za tą gwiazdą wyruszyli, aby dojść do nowo narodzonego.

Drodzy bracia i siostry,

dzisiaj na początku tej Eucharystii, modliliśmy się, aby dokonało się w nas to, czego Bóg pragnie. Aby to, co dzisiaj dokonuje się jedynie przez wiarę, jest przed nami zakryte, doprowadziło nas do spotkania z Bogiem twarzą w twarz (por. kolekta), jak pasterzy i mędrców.

Abyśmy na ich wzór oglądali Boga i byśmy zachwycali się Jego obecnością i nią się cieszyli. I dlatego dzisiaj Słowo Boże, które przed chwilą usłyszeliśmy, przypomina nam, że Bóg jest światłem rozpraszającym ciemnością, zasadą, która jednoczy ludzi między sobą i zaspokaja wszelkie pragnienia (por. Iz 60, 1-6), jak to miało miejsce u pasterzy i u mędrców.

Bo w Jezusie Chrystusie, jak dalej poucza nas Boże Słowo przez świętego Pawła (por. Ef 3, 2-3a. 5-6), została nam oznajmiona tajemnica Boga w mocy Ducha Świętego przez Ewangelię. I każdy może przyjść do Boga, bo Jego serce jest otwarte, ale wobec panowania Jezusa w naszym życiu można przejść jako ci, u których Ono budzi zachwyt, jak u pasterzy i mędrców, bo oni odkryli Boga (por. Mt 2, 1-12).

Ale można, jak uczy nas dzisiejsza Ewangelia, podchodzić do tego panowania z przerażeniem, jak u Heroda i otaczających go ludzi, bo strach padł na całą Jerozolimę, bo oni Boga nie odkryli. Bo oni tak naprawdę chcieli uczynić wszystko wraz z Herodem, aby to panowanie zniszczyć, aby to panowanie skutecznie zniweczyć.

Co zatem jest dzisiaj ważne? Ważne jest to, co dziś przynoszę jako swój dar. Ważne jest to, czy umiem się Bożym darem zachwycić i czy rzeczywiście, kiedy widzę to panowanie Boga, jestem tym, który je przyjmuje, czy chcę je na wszelkie sposoby zniszczyć. Amen.