Dlaczego mamy problem z tajemnicą Trójcy Świętej?

Drodzy bracie i siostry,

kiedy dziś myślimy o tajemnicy Trójcy Świętej, w imię której zostaliśmy ochrzczeni w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, to często z tą tajemnicą Trójcy Świętej mamy ogromny problem jako ludzie i możemy zapytać dlaczego? Najpierw dlatego, że nie ma w nas jedności, jedności wewnętrznej w nas samych, jesteśmy w jakiś sposób nieuporządkowani, jesteśmy tymi, którzy sobie najzwyczajniej ze swoją codziennością nie radzą. Następnie mamy problem z tą tajemnicą Trójcy Świętej z powodu braku jedności z Bogiem. Bo z Nim też nie wszystkie rzeczy często mamy poukładane, uporządkowane. I wreszcie po trzecie mamy problem z tajemnicą Trójcy Świętej z powodu braku jedności między sobą, człowieka z człowiekiem.

Jak podkreślił ostatnio papież Leon XIV w encyklice „Magnifica Humanitas”, o trosce o osobę ludzką w dobie sztucznej inteligencji, jesteśmy dzisiaj bardzo sprawni technicznie, ale to tak naprawdę nie wpływa często pozytywnie na nasze ludzkie relacje. Co więcej, często je komplikuje, powoduje wciąż nowe konflikty i wojny. I niby świat techniczny, niby taki doskonały, a tymczasem nie jest w stanie sprawić by ludzie porozumieli się ze sobą, ale buduje współczesną wieżę Babel, gdzie ludzie mają pomieszane języki, nie potrafią ze sobą spokojnie rozmawiać.

Drodzy bracia i siostry,

Tymczasem podstawą tajemnicy Trójcy Świętej jest jedność i to jedność doskonała Boga jednego w trzech osobach oraz podstawą tej tajemnicy Trójcy Świętej są relacje i to relacje doskonałe Boga, który posyła, jak słyszymy dzisiaj w Ewangelii (por. J 3, 16–18), na świat swojego Syna w mocy Ducha Świętego. Czyni to z miłości do człowieka i świata, by świat nie został przez niego potępiony, bo tego Bóg nie chce, ale by świat doświadczył zbawienia, by każdy, kto wierzy w Jezusa miał życie wieczne, czyli był w jedności z Bogiem, do którego przecież tak często wołamy Ojcze, miał życie wieczne.

By właśnie mieć przez dar Ducha Świętego otrzymany w sakramencie Chrztu Świętego i umocniony w bierzmowaniu, mieć ten dar, w który Bóg nas nieustannie wyposaża. I zarówno zbawienie człowieka, jak i interwencja Boga, by uzdolnić człowieka do jedności i to jedności doskonałej oraz by uzdolnić człowieka do relacji i to relacji doskonałych dokonują się z miłości Trójcy Świętej do człowieka.

Jak słyszymy w dzisiejszym pierwszym czytaniu z Księgi Wyjścia (por. Wj 34, 4b–6. 8–9), że samo prawo, sam jego tekst nie przynosi zbawienia. Nie jest też tekst bożych przykazań jakąś martwą literą, ale ma być doświadczeniem Boga. Doświadczeniem Boga, o którym Mojżesz woła dzisiaj do nas, że jest to Bóg miłosierny, łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność. Właśnie to spotkanie z Bogiem w tajemnicy Trójcy Świętej ma w nas rodzić i tę jedność wewnętrzną, jedność z Bogiem i drugim człowiekiem i ma rodzić w nas dobre, piękne relacje z drugą osobą, którą spotykam. Mimo tego, że czasami używając słów Mojżesza z dzisiejszego pierwszego czytania, jesteśmy ludem o twardym karku i nieskorych do słuchania uszu.

Drodzy bracia i siostry,

Pomimo to Bóg przechodzi obok nas jako ten, który chce odpuszczać nasze winy i grzechy i uczynić nas swoim dziedzictwem. Byśmy rzeczywiście doświadczyli szczęścia. I o tej tajemnicy przypomina nam święty Paweł Apostoł (por. 2 Kor 13, 11–13), kiedy woła do nas. radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na duchu, bądźcie jednomyślni, pokój zachowujcie, a Bóg miłości i pokoju będzie z wami. Oto tajemnica Trójcy Świętej. Oto ta tajemnica rzeczywistości, którą dzisiaj dotykamy, przeżywamy i z którą tak często jako tajemnicą wiary mamy problem. Bo tak naprawdę potrzeba, aby objawiło się to, o czym pisze dalej św. Paweł, objawiła się w nas łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym. By one były z nami i by pozwalały budować tę jedność w nas i wokół nas, budować te dobre relacje nie tylko z Bogiem, ale drugim człowiekiem, byśmy naszą wiarę wyznawali nie w teorii, lecz w praktyce. Amen.