Męstwo dające życie

Drodzy Bracia i Siostry!

W naszej świadomości św. Wojciech jakoś nierozdzielnie związany jest z chrztem Polski, mimo tego że przybył do naszej Ojczyzny 30. lat po tym wydarzeniu. Dlaczego zatem łączy się św. Wojciecha z chrztem Polski i początkami chrześcijaństwa w naszej Ojczyźnie?

Być może dzieje się tak dlatego, że rzeczywiście jest on związany od 996. roku, czyli swojego przybycia do Polski, z początkami chrześcijaństwa i państwowości na ziemiach polskich. Co więcej, nie tylko związany, ale ta młoda wspólnota wiary w postaci misji, której św. Wojciech przewodził, idzie nieść światło wiary w Jezusa Chrystusa innym ludom.

Z Nim też związana jest administracja kościelna na naszych ziemiach, bo po Jego męczeńskiej śmierci w 997 roku rozrosła się ona z pierwszego w Poznaniu biskupstwa misyjnego. To właśnie przy Jego grobie, w czasie Zjazdu Gnieźnieńskiego w 1000 roku, powstała niezależna metropolita kościelna z siedzibą w Gnieźnie.

Znaczenie osoby św. Wojciecha dla początków wiary obrazują modlitwy mszalne przeznaczone na uroczystość ku Jego czci. To przez Niego bowiem dokonało się umocnienie Narodu, zarówno przez Jego nauczanie, jak i męczeńską śmierć. I dlatego prosimy, aby ten który głosił wiarę naszym przodkom, wstawiał się za nami w niebie (por. Kolekta z uroczystości św. Wojciecha).

Dalej te same modlitwy mszalne wskazują dlaczego głoszenie Ewangelii przez św. Wojciecha było tak skuteczne. Pokazują Go bowiem jako tego, który był pełen miłości do Boga, która udzielała się innym oraz wiary dającej zwycięstwo nad światem (por. Prefacja o św. Wojciechu nr 75). Dlatego też możemy prosić, abyśmy za Jego wstawiennictwem trwali w prawdziwej wierze, wyznawanej słowami i uczynkami (por. Modlitwa po Komunii z uroczystości św. Wojciecha).

Drodzy Bracia i Siostry!

Świadectwo wiary św. Wojciecha i Jego męczeńska śmierć, dająca życie wiary innym, swoje źródło odnajdywały w Słowie Bożym. To przeznaczone na dzisiejszą uroczystość ku czci Głównego Patrona Polski, wskazuje na to, czym zafascynowany był św. Wojciech i daje odpowiedź dlaczego poświęcił On swoje życie na głoszenie Ewangelii, rezygnując z biskupstwa, zaszczytów, stając się benedyktyńskim mnichem i misjonarzem.

I czytanie (por. Dz 1, 3-8), przez św. Łukasza – autora Dziejów Apostolskich, wskazuje na Boga, który człowiekowi daje moc, aby mógł o Bogu świadczyć. Jezus czyni to wobec uczniów na dwa sposoby: ukazując się im i mówiąc o swoim królestwie oraz nakazując im oczekiwanie na obietnicę Ojca, dar Ducha Świętego. To właśnie Duch Święty daje moc bycia świadkiem Boga po krańce ziemi.

II czytanie (por. Flp 1, 20-30), autorstwa wielkiego głosiciela i misjonarza św. Pawła, ukazuje prawdę, że prawdziwe życie ucznia Jezusa to uwielbienie Boga przez życie i śmierć. Żyć to Chrystus, śmierć to zysk a życie to owocna praca. I tu człowiek staje przed dylematem, jak św. Paweł, co mam wybrać? Czy muszę wybierać?

Ten wybór związany jest zaś z jednym, aby sprawować się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej. Co to oznacza? Odpowiada nam św. Paweł: trwać mocno w jedności uczniów, mając jedno serce i jednego ducha; walczyć wspólnie o wiarę w sobie i wokół siebie oraz nie dać się zastraszyć przeciwnikom. Dlaczego to takie ważne? Bo łaska została dana nie tylko by wierzyć w Chrystusa, ale też dla Niego cierpieć.

Ewangelia (por. J 12, 24-26), autorstwa św. Jana, choć składa się praktycznie z 3 wersów, niesie jakże mocne przesłanie, związane z dzisiejszą uroczystością. Ziarno, które nie obumiera, zostaje samo czyli nie przynosi owocu. Ziarno, które zaś obumiera przynosi wzrost i obfity plon czyli wydaje owoc.

Ten obraz użyty przez Jezusa pokazuje, że kurczowe trzymanie się wszelkimi sposobami i za wszelką cenę życia, powoduje tak naprawdę jego utracenie. Zaufanie do Jezusa i złożenie swojego życia w Jego ręce, daje prawdziwe życie i procentuje w wieczności. Służyć Jezusowi Chrystusowi na mocy sakramentu chrztu, to iść za Nim i być tam, gdzie On jest.

Drodzy Bracia i Siostry!

Modlitwy mszalne mówią nam o św. Wojciechu, że On przebity włóczniami, obumarł jak ziarno pszenicy wrzucone w ziemię i dające plon obfity (por. Prefacja o św. Wojciechu nr 75). I jeśli spojrzymy w ten sposób na postać św. Wojciecha u początków naszej wiary, a świeżo po przyjętym chrzcie 1050. lat temu, to zobaczymy że Jego osoba wciąż rodzi nowe owoce wiary w sercach wielu ludzi. Dlaczego mimo upływu lat i wieków jest wciąż aktualnym Patronem?

Św. Wojciech nie negował wartości życia, ale zrozumiał że ono nie może stać na przeszkodzie zbawieniu. On widział więcej i dlatego obumarł, a my jako Naród i wierzący w Polsce, czerpiemy dziś tego owoce. On zrozumiał, że chrześcijanin czyli ten który przyjął chrzest i stał się własnością Jezusa, to człowiek dla którego „żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk”, bo przez chrzest narodził się jako dziecko Boże do wieczności. Amen.

Close Menu