Drodzy bracia i siostry,
Kiedy dziś słuchamy Bożego Słowa, to słuchamy słowa o wielkiej Bożej dobroci, a jednocześnie o tym, że na świecie pojawia się zło i człowiek wobec tego zła jest jakże często bardzo niecierpliwy, bo natychmiast chciałby coś z tym zrobić.
Najpierw Autor Księgi Mądrości (por. Mdr 12, 13. 16–19), z dzisiejszego pierwszego czytania, przypomina, że Bóg ma pieczę nad wszystkim, że Bóg sądzi sprawiedliwie, bo nie widzi jedynie według zewnętrznych pozorów, po których my ludzie oceniamy rzeczywistość, która nas otacza czy też ludzi, którzy są obok nas, ale On zna serce. On zna wnętrze człowieka i wie, co tam się kryje.
Dobroć Boga objawia się w tym, jak mówi nam Księga Mądrości, że wszystko oszczędza, że wciąż daje nową szansę, dlatego sądzi z łagodnością i z oględnością, a z tego właśnie wypływa nauka dla każdego z nas, o której mówi Księga Mądrości, że każdy sprawiedliwy ma być tym, który miłuje ludzi, bo Bóg po występkach daje zawsze szansę na nawrócenie.
Dalej drugie czytanie, z listu św. Pawła apostoła do Rzymian (por. Rz 8,26–27), przypomina, że przez dar Ducha Świętego, Bóg przychodzi na pomoc naszej ludzkiej słabości, a nawet wtedy, gdy nie wiemy jak się modlić, gdy po ludzku wydaje się nam, że modlitwa nam nie wychodzi, bo nie umiemy się modlić, to Bóg pomaga nam w tych błaganiach skierowanych do Niego samego.
W tych błaganiach, które przekraczają nasze ludzkie rozumowanie, nasze ludzkie słowa Bóg poprzez dar Ducha Świętego przyczynia się za nami zgodnie ze swoją wolą, abyśmy o to się modlili, o to prosili, za to dziękowali, co jest Bożym planem dla naszego życia.
Drodzy bracia i siostry,
I wreszcie, drodzy bracia i siostry, ta Mateuszowa Ewangelia (por. Mt 13, 24-30), mówiąca o przypowieści o chwaście konfrontuje nas ludzi, często właśnie niecierpliwych wobec zła, wobec tego, co nas dotyka i chcących nieustannie, natychmiast, bardzo często, gwałtownie odpowiadać na zło, na nie reagować, ze sposobem działania Boga.
Konfrontuje nas z Jego logiką, która została nam ukazana w tej dzisiejszej Ewangelii. Widzimy bardzo wyraźnie, że Bóg sieje dobro w świecie i w sercu każdego człowieka, choć nieprzyjaciel Boga i człowieka w ukryciu, czyli w ciemności, w różnym przebraniu sieje zło. Czasami nawet przyjmując pozory dobra, albo mówiąc, że to zło takim swoistym dobrem dla człowieka jest.
Życie człowieka to nieustanne spotykanie się z tym, co rodzi dobro, ale również nieustanne spotykanie się z tym, co rodzi zło. Zwłaszcza wtedy, kiedy to dotyka nas przez naszych najbliższych, tych, z którymi żyjemy pod jednym dachem w jednym domu. I nasza ludzka niecierpliwość często popycha nas do tego, aby to zło z wszelką determinacją wyrwać spośród dobra, które owocuje.
Tymczasem cierpliwość Boga pokazuje, że czasem chcąc właśnie tak bardzo natychmiast wyrwać to zło, możemy zniszczyć w sercu człowieka to nawet źdźbło, okruszynę dobra, która tam jeszcze w tym sercu została.
I dlatego Bóg wciąż daje nam w swoim miłosierdziu czas i środki, byśmy nie sami, ale z Jego pomocą pielęgnowali dobro w naszym życiu, a przez nasze nawrócenie nieustannie pracowali nad tym, aby wykorzenić zło w naszej codzienności, byśmy jednak nawracali się, a nie chcieli wciąż nawracać innych, bo tylko wtedy, kiedy się nawrócimy, wtedy zmienimy świat, który nas otacza. Amen.