Recepta na szczęśliwe i udane życie

Drodzy Bracia i Siostry!

W sobotni wieczór wzrok kierujemy na Maryję Niepokalaną i Jej zawierzamy dziś, niemalże na zakończenie Misji Świętej, całą naszą parafię. Czemu On zwyciężyła w swoim życiu? Czemu Jej życie było szczęśliwe i udane? Dzięki Jezusowi Chrystusowi, Synowi Bożemu i Jego mocy, która w Niej działała.

W ten sposób Maryja Niepokalana daje nam receptę na szczęśliwe i udane życie z Chrystusem. Pokazuje, jak trzeba starać się być uważnymi na Boże natchnienia, z wrażliwym sercem się do nich odnosząc. Pokazuje też jak mamy wielbić Boga za Jego dary, by modlić się nie za siebie, ale widząc działanie Boga wokół siebie, modlić się za innych.

W ten sposób możemy nauczyć się od Maryi dostrzegania dobra, ofiarowanej nam łaski, co staraliśmy się czynić w czasie Misji Świętej, ale także uczyć się nie przestawać prosić o dalsze dary i łaski, jakie są nam potrzebne. Widząc to, co dzieje się wokół nas, zwłaszcza w odniesieniu do wiary, nie mamy się zniechęcać, ale zauważać dobro, którego jest sporo i swoim życiem codziennym to dobro wskazywać i prowadzić innych na dobre drogi.

Jaka jest ta droga Maryi? Ona rodzi Boga-Człowieka, Jezusa w Betlejem, a wraz z Jego narodzeniem Dobrą Nowinę Ewangelii, która daje Bożą Miłość. Jednak Ona najpierw zachowuje właściwą kolejność, gdyż pierwsza przyjmuje w chwili zwiastowania Słowo Boga, Jego dar i Jego wolę. Dopiero później, towarzysząc uczniom Jezusa, rodzi Kościół czyli wspólnotę ludzi z Bogiem, poprzez którą Dobra Nowina o Bożej Miłości dociera do każdego człowieka i obejmuje cały świat.

Drodzy Bracia i Siostry!

Czego uczy nas dziś Maryja w Słowie Bożym w wigilię Zesłania Ducha Świętego? Najpierw wiernego trwania na modlitwie czyli wierności obietnicy Boga, jaką dał Zmartwychwstały Jezus. Jednomyślnego trwania na modlitwie we wspólnocie a nie tylko indywidualnie, prowadząc nas tym samym do tajemnicy wspólnotowego przeżywania sakramentów świętych.

Uczy nas też nieustannego odnawianiu obrazu Boga w sobie, stając się Matką Przemiany, jak w Kanie Galilejskiej, gdzie na Jej prośbę Jezus przemienił wodę w wino oraz przeobrażeniu apostołów, którzy przelęknieni oczekiwali na moc Ducha Świętego, a kiedy zostali nią umocnieni, stali się odważnymi głosicielami Dobrej Nowiny (por. Dz 1, 12-14).

Dalej Słowo Boże pokazuje, że Bóg wybiera czas zbawienia. Dla nas tym czasem były Misje Święte, czas szczególnej modlitwy o dar Ducha Świętego dla odważnego wyznawania wiary. Bóg posyła swoje słowo przez posłańca, jakim dla Maryi jest archanioł Gabriel. Dopierało ono do nas przez misjonarzy, a jego owocność zależała od naszej modlitwy i odpowiedzi danej Słowu Bożemu.

Bóg obdarował Maryję swoją łaską. I nas też obdarował, bo oto dla nas był to “czas zabawienia”. Trzeba nam uczyć się tego “zmieszania” Maryi Słowem Bożym i rozważaniem Go w swoim sercu, a zatem podjęcia trudu modlitwy. W ten sposób Bóg wzywa do dorzucenia lęku, tak jak odrzuciła ten lęk Maryja, abyśmy w naszych czasach pełnych lęku i obaw zaufali Bogu i w spotkaniu z Nim dna modlitwie szukali nadziei.

Bóg wobec Maryi objawia swoją wolę, na którą Ona się zgadza, bo wie że prowadzi do szczęścia i spełnienia w życiu. Także i my mamy w swoich codziennych wyborach szukać woli Bożej, kiedy wypowiadamy słowa “bądź wola Twoja” z modlitwy “Ojcze nasz”. Maryja nie jest bezwolna, ale pyta o możliwość realizacji ten Bożej woli w swoim życiu. I my też mamy pytać o to Boga, dialogując z Nim na modlitwie.

Bóg udziela Maryi swojego Ducha, który jest przedstawiony jako obłok, cieć, dający ukojenie. Doświadczeniem Misji Świętej jest to, że Bóg przemienia serca czyli Duch Święty dany nam przez Pana działa. Maryja wyraża w tych okolicznościach zgodę na Boży plan, a my chcąc być szczęśliwi mamy też ten plan przyjąć. Mamy też szukać pomocy w Jego realizacji na drodze życia modlitwy.

Anioł odchodzi po zakończeniu swojej misji. On wypełnił misję, jaką otrzymał od Boga, a Maryja rozpoczyna działanie, przemieniona spotkaniem z Bogiem. Bóg ją nawiedził, wypowiadając do Niej swoje słowo, a ona odpowiedziała rozważaniem tego słowo na modlitwie. Okazuje nam w ten sposób, że czas modlitwy, czas spotkania z Bogiem, nigdy nie jest czasem straconym i nie może być motywowany ucieczką od codziennych problemów. On owocuje, gdy w ten sposób w Bogu szukamy siły do pokonania tych problemów (por. Łk 1, 26-38).

Drodzy Bracia i Siostry!

Jaki owoc niesie ze sobą modlitwa Maryi? Sama przyjmując Chrystusa dała Go światu i nie zatrzymała tego drogocennego skarbu tylko dla siebie. Mocą spotkania z Bogiem niesie konkretną pomoc swojej krewnej Elżbiecie, nie popadając w samouwielbienie i wywyższanie się nad innych. Świadoma łaski, jaką otrzymała, uwielbia Boga za Jego dary w modlitwie Magnificat.

Czego mamy uczyć się od Maryi? Mówią o tym słowa śpiewu przed Ewangelią, w zależności od wybranego fragmentu: “Błogosławiona jesteś Panno Maryjo, któraś uwierzyła, że spełnią się Słowa powiedziane Tobie od Pana” (dla Ewangelii i Zwiastowaniu) oraz “Błogosławiona jesteś Panno Maryjo, która bez śmierci wysłużyłaś palmę męczeństwa pod krzyżem Chrystusa” (dla Ewangelii o Ukrzyżowaniu).

Maryja uczy nas dziś, że aby słuchać słowa i rozważać je w swoim sercu, trzeba być wiernym bez względu na to, co ja sam czuję, bo wartość spotkania z Bogiem i mojej modlitwy, to nie moje subiektywne odczucia.

Maryja Niepokalana uczy nas zatem prawdy, że wyzwoleni z niewoli grzechów, mamy ukochać całym sercem nowość Ewangelii, pełniąc słowem i czynem przykazanie miłości. Jeśli chcemy dać Bogu odpowiedź na wzór Maryi, to chodzi o lepsze wsłuchiwanie się w Słowo Boże i intensywniejszą modlitwę, które będą przemieniały nas samych.

Po co to wszystko? Aby w naszym życiu, w naszym sercu objawił się najważniejszy owoc. Byśmy na wzór Maryi zasłuchani w Słowo, odpowiadając na nie całym swoim sercem na modlitwie, rodzili “owoc życia” czyli samego Jezusa w sobie i innych. Amen.

Close Menu