Misyjna Droga Krzyżowa dla dorosłych

Wstęp

Od samego początku swojej działalności misyjnej Kościół był prześladowany, nie brakło w nim męczenników. Prześladowano apostołów i pierwszych uczniów, a całe 2000 lat istnienia Kościoła znaczone jest męczeńską śmiercią wielu chrześcijan.

Także w naszych czasach co roku na całym świecie ginie wielu misjonarzy i misjonarek: biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic oraz ludzi świeckich. Chrześcijanie są dziś prześladowani i giną w wielu zakątkach świata: Sudanie, Pakistanie, Indiach, Chinach, Wietnamie, na Filipinach i wielu innych krajach świata.

Jednak ich cierpienie i krew, ich ofiara, ból i łzy ze względu na wiarę w Jezusa nie pozostają bezowocne. Często właśnie tam, gdzie wyznawcy Chrystusa są prześladowani, ciągle rosną ich zastępy.

Módlmy się w tej drodze krzyżowej, aby krew współczesnych męczenników stała się posiewem chrześcijaństwa i nowym ewangelicznym zaczynem, który przyniesie obfity plon wiary.

Stacja 1: Nie liczy się człowiek

Każdego dnia w wielu zakątkach świata powtarza się ta scena sprzed 2000 lat. Świat swoją obojętnością skazuje niesprawiedliwie na śmierć tych, którzy ośmielili się publicznie wyznać, że wierzą w Jezusa Chrystusa, Zbawiciela Świata.

Dziś jeszcze skazuje się na ciężkie więzienie lub nawet śmierć za posiadanie Biblii, krzyżyka, różańca czy innego znaku świadczącego o wyznawanej wierze. A świat bezczynnie przygląda się, jak w wielu krajach świata giną niewinni ludzie, wyznawcy Chrystusa. Przecież nie ma w tym żadnego interesu, żadnej korzyści… Dla wielu bowiem ważniejsze od praw człowieka są interesy polityczne czy gospodarcze. Nie liczy się już człowiek… Świat udaje, że nie widzi tego okrucieństwa… sprzedaje… poświęca… za trzydzieści srebrników jałowego spokoju…

Módlmy się o wolność religijną dla wszystkich więzionych i prześladowanych wyznawców Chrystusa, gdyż tylko poszanowanie praw człowieka jest warunkiem prawdziwego pokoju.

Stacja 2: Wziąć krzyż jak Jezus

Jezus, który posłusznie bierze krzyż na swoje ramiona, aby zbawić każdego człowieka. Staje się wzorem dla każdego chrześcijanina. Uczy, że każdy ma brać codziennie krzyż drwin i prześladowań oraz nieść go z miłością.

Niedawno środki masowego przekazu podały wiadomość, że w Sudanie dwóch kapłanów zostało skazanych na śmierć przez ukrzyżowanie. Oskarżono ich o przygotowanie zamachu bombowego, a przyznanie się do winy wymuszono okrutnymi torturami. Chrześcijanie w Sudanie są od dawna prześladowani, żyją w ciągłej niepewności o swój los, o dzień jutrzejszy, ich domy i świątynie są nieustannie niszczone…

Módlmy się za prześladowanych chrześcijan w Sudanie, aby nie zabrakło im siły w niesieniu krzyża prześladowań i wierności łasce chrztu świętego.

Stacja 3: Pokusa zaparcia się wiary

Pierwszy upadek na krzyżowej drodze. Bóg dotyka samego pyłu ziemi. Przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli. Jezus łączy się z każdym człowiekiem kuszonym do zaparcia się swojej wiary.

Chińscy katolicy wierni Papieżowi żyją w ciągłym niepokoju o swój los. Muszą się ukrywać, ich działalność jest nieustannie tropiona, biskup, kapłani i katecheci więzieni oraz torturowani… Płacą wysoką cenę swojej wierności. Jednak silna jest przecież pokusa zaparcia się wiary. W zamian za współpracę proponuje się im bezpieczeństwo, dobrobyt i wszystko czego sobie zażyczą… Wystarczy tylko zacząć współpracować… Spokój za cenę utraty własnej godności…

Módlmy się za chrześcijan w Chinach, aby wciąż dawali świadectwo jedności wiary mimo tego, że z tego powodu spychani są praktycznie na margines społeczeństwa.

Stacja 4: Płacz matek

Maryja wie, że traci swojego Syna z tego powodu, że bezkompromisowo głosił prawdę, czynił dobro… Był jednak niewygodny i spotkał Go los proroków. Wielki musiał być ten ból matki, która traci ukochane dziecko.

Na całym świecie słychać wielki szloch matek, które straciły swoje dzieci w wyniku napięć i konfliktów religijnych i społecznych. A przecież stosowanie przemocy w imię wyznawanej wiary sprzeczne jest z każdą religią.

Tak często w krajach Ameryki Południowej ludzie porywani są z domów i wszelki ślad po nich ginie. Ośmielili się bowiem powiedzieć prawdę, powiedzieć złu “nie”… Pozostaje jedynie płacz matek, które już nigdy nie zobaczą swoich dzieci… Giną ci, którzy stali się głosem ubogich, których głosu nikt już nie chciał słuchać… Giną współcześni prorocy…

Módlmy się za kraje Ameryki Południowej, aby panowała tam sprawiedliwość, braterstwo i pokój i aby matki nie musiały opłakiwać utraty swoich dzieci.

Stacja 5: Niechętna pomoc

Szymon, który wracał z pola i był zmęczony całodzienną pracą nie był zapewne zadowolony z tego, że każą mu nieść krzyż jakiegoś skazańca. Pomógł Mu z musu…

Czasem i nas charakteryzuje taka postawa. Kiedy zmęczeni codziennymi obowiązkami włączamy telewizor, przyzwyczailiśmy się, że pokażą nam nadęte z głodu brzuszki afrykańskich dzieci; niewinnych ludzi głodzonych i mordowanych w walkach plemiennych; do wiadomości o zamordowaniu kolejnego już misjonarza… Tych obrazków jest przecież coraz więcej… Ale przecież to tak daleko… To przecież nas nie dotyczy…

Jezus zaś mówi: “Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, to mnieście uczynili (…) Czegokolwiek zaś nie uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, tego mnieście nie uczynili” (zob. Mt 25, 40. 45).

Módlmy się za organizacje międzynarodowe, aby niosły skuteczną pomoc wszystkim potrzebującym i za nas samych, abyśmy nigdy nie pozostali nieczuli na krzywdę i cierpienie drugiego człowieka.

Stacja 6: Gest miłosierdzia

Kobieta przedarła się przez otaczających Jezusa żołnierzy, aby otrzeć pot z Jego twarzy. Tak drobny gest dobroci i miłości… Otrzymała nagrodę: odbicie Jego twarzy na płótnie…

Dziś w krajach misyjnych tymi głosicielami Bożego i ludzkiego miłosierdzia są misjonarze i misjonarki. Mimo grożącego im niebezpieczeństwa czy nawet śmierci nie wahają poświęcić się całkowicie dla Boga i drugiego człowieka. Nawet prześladowania i śmierć tych, którzy szli przed nimi, nie zniechęcają nowych zastępów głosicieli Dobrej Nowiny. W Algierii po zabójstwie trapistów zaraz znaleźli się inni, którzy chcieli tam pójść. Miłość i miłosierdzie są bowiem większe od śmierci. Prześladowcy mogą jedynie odebrać życie, a miłość i miłosierdzie otwierają bramy nowego życia…

Módlmy się, aby rzesze misjonarzy i misjonarek, którzy ponieśli śmierć z powodu głoszenia Ewangelii, była dla wielu młodych ludzi zaproszeniem i inspiracją do całkowitego poświęcenia się dla Chrystusa i ubogich.

Stacja 7: Zdeptana godność

Jezus upada na ziemię już drugi raz. Odarty ze swej ludzkiej godności… Wyśmiany Bóg… Leży w pyle drogi szarpany przez oprawców.

Dziś mimo tego, że ciągle mówi się o poszanowaniu praw człowieka, to w wielu krajach Afryki są one nagminnie łamane. Rzeczywistość okazuje się zupełnie inna… Człowiek gotuje człowiekowi straszny los.

W czasie bratobójczych walk w Rwandzie, pomiędzy Tutsi i Hutu oraz w Zairze tysiące ludzi straciło życie, cały dobytek i dach nad głową, musiało szukać schronienia poza granicami kraju. Ściśnięci w obozach dla uchodźców żyją w warunkach urągających godności człowieka. Właściwie wegetują i umierają bez pomocy i nadziei na przyszłość.

Obrona praw człowieka, a zwłaszcza aktualna dziś w Afryce obrona prawa człowieka do życia, oznacza odrzucenie wszelkiej przemocy, rozwiązanie problemu nędzy i głodu, zaprzestania wszelkich konfliktów zbrojnych oraz handlu bronią i narkotykami.

Módlmy się za te kraje afrykańskie, szczególnie Rwandę i Zair, w których toczą się wojny i bratobójcze walki oraz deptane są prawa człowieka, aby żyjący tam chrześcijanie zawsze stawali w obronie ludzkiego życia oraz miłością przeciwstawiali się przemocy.

Stacja 8: Nie wystarczy litość, potrzeba działania

Na swojej krzyżowej drodze Jezus spotyka płaczące i zawodzące niewiasty. Zaraz też udziela im napomnienia i wskazówki, że nie wystarczy się litować, ale należy przejść do działania, zaradzeniu temu co jest złe.

Chrześcijanie w Indiach czynią wiele dla podniesienia poziomu życia mieszkańców tego kraju. Powszechnie znane jest białe sari Sióstr Misjonarek Miłości Matki Teresy z Kalkuty, które opiekują się najbardziej opuszczonymi: zajmują się trędowatymi, zbierają chorych i umierających z ulic Kalkuty i wielu innych indyjskich miast. Nie patrzą bezczynnie, nie załamują rąk, nie narzekają na otaczającą je nędzę, ale spieszą z pomocą każdemu potrzebującemu człowiekowi bez względu na przynależność kastową czy wyznawaną religię. Podobnie czynią też inni misjonarze i misjonarki, jak chociażby znany w Polsce werbista o. Marian Żelazek, który w opiekuje się w Indiach trędowatymi, przynoszą ludziom potrzebną pomoc. Jednak często i nawet ta działalność komuś przeszkadza, nie podoba się… Organizowane są nagonki na chrześcijan, podpalane świątynie i skrycie mordowani misjonarze.

Módlmy się za chrześcijan w Indiach, aby mimo trudności, prześladowań i niewdzięczności za świadczone przez nich dobro, nadal ochoczo pełnili dzieła miłości względem wszystkich potrzebujących.

Stacja 9: Brat uciska brata

Chrystus kolejny raz znalazł się w pyle i kurzu drogi. Oprawcy są jednak względem Niego bezlitośni: szarpią, bo musi iść dalej… Spektakl się jeszcze się nie skończył… Zbolałe ciało odmawia jednak posłuszeństwa…

Wielu ludziom w krajach misyjnych zabrano dosłownie wszystko: czyste powietrze, dziewicze lasy oraz ziemię… Budząca się po latach obcego panowania nadzieja została brutalnie zniszczona. Zamożne kraje Północy bez litości odzierają ze wszystkiego biedne kraje Południa, pogrążając je w jeszcze większym chaosie i kryzysie.

Nieliczni posiadają wielkie fortuny, a ubogie rzesze nie posiadają nic. W Ameryce Południowej wielu rolnikom odebrano ziemię, stracili swoje źródło utrzymania, a wokół wielkich miast rosną osiedla slumsów z domami z folii, tektury i blachy… Ludzie zaś, aby przeżyć szukają żywności na wysypiskach śmieci… Niesprawiedliwie traktuje się indiańskich rolników w Meksyku… Człowiek wykorzystuje bezlitośnie człowieka. A gdy tylko skrzywdzony usiłuje dojść swoich praw, zaraz się go niszczy fizycznie i psychicznie.

Módlmy się za biedne kraje Południa, aby w perspektywie roku 2000 bogate kraje Północy odpowiedziały na wezwania Papieża Jana Pawła II pomogły krajom biedniejszym w wyzwoleniu się z nędzy i ubóstwa.

Stacja 10: Odarci z godności

Droga krzyżowa dobiegła końca. Oto Jezus stoi na Golgocie… Miejsce dramatu… Nie pozostawiono Mu nic… Nawet szaty zabrali żołnierze…

Dziś w wielu krajach świata ludzie odzierani są nie tylko z tego zewnętrznego odzienia… Odzierani są z ludzkiej godności, prawa do godnego życia. Kobiety i dzieci muszą ponad siły pracować w ciężkich warunkach w kopalniach i fabrykach za mizerną zapłatę. Nikogo nie interesuje ich zdrowie, bo gdy zachorują, to zawsze można ich wyrzucić… Przecież czeka tylu chętnych… Można zatrudnić następnych… Dzieci w Ameryce Południowej są żywym “magazynem” narządów do przeszczepu lub strzela się do nich jak do kaczek. Na Filipinach dzieci są sprzedawane i zmuszane do prostytucji.

Módlmy się za kraje misyjne, w których kobiety i dzieci są źle traktowane, aby były chronione przez prawo przez wyzyskiem.

Stacja 11: Krzyżowanie sumienia

Gwoździe przeszyły ręce i nogi… Każdy mięsień i nerw napięły się do granic możliwości… Bez znieczulenia… Ból ogromny…

Jednak jeszcze gorszy od bólu fizycznego jest ból moralny, jest krzyżowanie sumienia. Przez lata na Kubie próbowano na siłę wszczepić w ludzkie serca ateizm – niewiarę w Boga. Tymczasem, jak mówił papież Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do tego kraju, każdy naród powinien być religijny, jeśli nie ze swej istoty, to dla własnej korzyści. Naród, który jest pozbawiony religii umrze, ponieważ nie ma żadnego oparcia dla cnoty. Każdy naród potrzebuje Boga.

Módlmy się za Kościół na Kubie, aby wszyscy jego członkowie otworzyli swoje umysły, serca i życie na Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawiciela i Odkupiciela.

Stacja 12: Brat zabija brata

Chrystus umiera na drzewie krzyża, aby przez swoją śmierć zmazać winy każdego człowieka i dać każdemu nowe życie, dać mieszkanie w niebie. Wielka to tajemnica…

Na Filipinach rozgrywa się ciągle dramat: brat zabija brata, tylko dlatego że wyznaje inną wiarę. W bratobójczych walkach w tym kraju zginęło już w ostatnich kilkudziesięciu latach bardzo wielu ludzi. Nie tak dawno przed swoją katedrą został zamordowany biskup Beniamin de Jezus. Zabity został przez mężczyznę i jego małoletniego syna, ponieważ chciał pokoju i zgody między chrześcijanami i muzułmanami. Pragnął dialogu i łagodził wszelkie spory i konflikty – zło dobrem zwyciężał.

Módlmy się o rozwój dialogu między chrześcijanami i muzułmanami, aby jako dzieci jednego Boga starali się rozwiązywać w pokoju wszelkie konflikty.

Stacja 13: W rękach Matki

Ciało Syna zdjęte z krzyża spoczęło na rękach Matki. Pieta… Cóż za przejmująca scena… Ból bez słów… Wielki wyraz miłości…

Każdy chrześcijanin jest powołany do tego, aby przez modlitwę, ofiarę materialną i wyrzeczenie zaangażować się w niesienie pomocy tym, którzy cierpią lub jeszcze nie poznali Chrystusa. W szczególny sposób do tej odpowiedzialności wzywa ludzi chorych, tych “którzy cierpią na ciele i duszy” papież Jan Paweł II. Przez swoje cierpienie zjednoczone z  cierpieniem Chrystusa Zbawiciela oraz złożone w ręce Matki Bolesnej, też naznaczonej cierpieniem, możemy skutecznie przyczyniać się do głoszenia Ewangelii, mimo tego, że nie możemy wyjść poza swoje łóżko, pokój, dom…

Módlmy się, aby ludzie chorzy, starsi i cierpiący z radością odkryli, że ich cierpienie nie jest bezowocne, ale stanowi ważny wkład w dzieło misji.

Stacja 14: Koniec jest początkiem

Ciało złożone do grobu… Otwór pieczary zamknięty opieczętowanym głazem… Wszystkie problemy z Jezusem skończone – myśleli Żydzi. Tymczasem ten grób, który oznaczać miał koniec, stał się początkiem wszystkiego…

Dziś świat potrzebuje świadków wiary i głosicieli Ewangelii… Nasze głoszenie Ewangelii czasem wygląda jak dogasające ognisko, w którym widać tylko popiół… Wystarczy jednak tylko rozgarnąć popiół i dołożyć kilka gałązek drewna, aby zaczęło świecić jasnym płomieniem. Chrześcijanin bowiem musi grzać, płonąć, świecić, spalać się, a nie kopcić… Ewangelia musi dziś być głoszona z nowym zapałem, zapałem pierwszych uczniów Chrystusa i męczenników wiary, którzy za wiarę oddawali i oddają nadal życie. Misje bowiem odnawiają Kościół.

Radość głoszenia Ewangelii jest szczególnie znana tym, którzy wiele za tę wiarę wycierpieli. I oni też w sposób szczególny powołani są do tego, by dawać świadectwo mocy wiary.

Módlmy się za kraje, w których jeszcze do niedawna prześladowano chrześcijan, a dziś cieszą się one już wolnością religijną, aby nieustannie wzrastał w nich zapał dzielenia się swoją wiarą i głoszenia Ewangelii.

Zakończenie:

Kończymy podążać drogą krzyżową za Jezusem, Zbawicielem i Odkupicielem człowieka. Przemierzyliśmy niemal wszystkie kontynenty świata, aby modlić się za tych wszystkich, którzy cierpią z powodu wyznawanej wiary oraz wyzysku i niesprawiedliwości społecznej.

Papież Jan Paweł II w czasie swojej pielgrzymki na Kubę powiedział w Hawanie:

“Dobrej Nowinie Jezusa musi towarzyszyć orędzie wolności, opartej na mocnym fundamencie prawdy (…). Jest to ta sama prawda, którą Jezus głosił w czasie swego życia na ziemi i potwierdził przed Piłatem; jest to ta sama prawda, która doprowadziła Go do zbawczego krzyża i chwalebnego zmartwychwstania”.

Tą drogą podąża w dzisiejszym świecie wielu prześladowanych chrześcijan.

Panie Jezu, Zbawicielu i Odkupicielu świata i człowieka, daj im wytrwałość wśród przeciwności, a nas naucz troszczyć się o dzieło misyjne Kościoła, a we własnym środowisku zawsze wyznawać wiarę w Ciebie.

Close Menu