Wzorzec prawdziwej miłości

Drodzy Bracia i Siostry!

130 lat temu w Sevré pod Paryżem, w Międzynarodowym Biurze Wag i Miar złożono wzorzec 1 kilograma. Choć człowiek w ciągu tych wielu lat udoskonalił wiele rzeczy, to ten mały walec ze stopu platyny i irydu, przechowywany pod 3 kloszami, pozostaje niezastąpiony, wciąż spełnia swoje zadanie wzorca – idealnego 1 kilograma.

Jezus Chrystus w dzisiejszej Ewangelii (por. J 13, 31-33a. 34-35), wobec zdrady jakiej doświadczył od ucznia, któremu zaufał, którego wybrał, pozostałym przekazuje „nowe” przykazanie miłości. Już w Starym Testamencie Bóg przecież przekazał przykazanie miłości: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (por. Pwt 6, 5; Kpł 19, 18; Mt 22, 37-40; Mk 12, 29-31; Łk 10, 27).

Jezus w Ewangelii, uczonemu, który pytał o najważniejsze przykazanie (por. Mk 12, 28-34), kiedy tenże wyznał, że to „daleko więcej znaczy niż wszystkie dary i całopalenia”, nazwał go człowiekiem, który „niedaleko jest od Królestwa Bożego”.

Czemu zatem teraz Jezus wypowiada słowa „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie”. Jeśli porównamy przykazanie miłości w Starym i Nowym Testamencie, to widzimy wyraźnie że zmienia się wzorzec: już nie miłować człowieka jak siebie samego, ale jak Chrystus umiłował człowieka. Ta miłość zatem zyskuje nową jakość.

Drodzy Bracia i Siostry!

Dlaczego potrzebujemy w skarbcu naszego serca, w skarbcu naszej duszy, takim swoistym osobistym Sevré, moim osobistym sejfie Międzynarodowego Biura Miary Miłości, przechowywać ten wzorzec? Z odpowiedzią spieszy nam dziś Słowo Boże.

Najpierw po to, by na wzór Pawła i Barnaby umacniać dusze uczniów (por. Dz 14, 21b-27), zachęcać do wytrwania w wierze, nie w jakimś oderwaniu od rzeczywistości, jakimś świecie ułudy, ale czynić to realnie w codzienności, wiedząc, że „przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego”. Żyjąc w realizmie, że na tej drodze naśladowania miłości Pana napotkamy trudności.

Dalej po to, by mocą Ducha Świętego, samemu doświadczyć tej miłości Boga oraz z pomocą Jego łaski dzielić się z innymi tym, czego Boża miłość może dokonać w otwartym na nią sercu człowieka. Pokazać jednym słowem jak działa Bóg i jak w ten sposób otwierają się „podwoje wiary”.

By dzięki wzorcowi od Jezusa budować każdego dnia nowe niebo i nową ziemię (por. Ap 21, 1-5a), bo miłość człowieka rozwija, uskrzydla, daje nadzieję, nie pozwala popaść w zniechęcenie. Dlaczego? Bo Bóg w swojej miłości zamieszkał między nami – dał najwyższy dowód swojej miłości wobec człowieka przez swoje życie, swoją mękę, swoją śmierć i swoje zmartwychwstanie.

Wreszcie, by wśród płaczu, narzekania, żałoby krzyku, trudu i śmierci, które naznaczają mocno nasze życie tu na ziemi, wzajemną miłością uczynić ten świat bardziej ludzkim. Nie czynić jednak tego po ludzku, ale po Bożemu czyli pozwolić Bogu otrzeć nasze łzy, zabrać dramat żałoby i śmierci, krzyk beznadziejności i trudu, z którym najzwyczajniej nie dajemy sobie rady.

Drodzy Bracia i Siostry!

To wszystko ma jeden cel, o którym mówi nam dziś Jezus w Ewangelii: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. To cel jaki wyznacza Bóg i zadanie, jakie nam powierza.

Będziemy jednak mogli je zrealizować, gdy w nas będzie obecny ten Jezusowy wzorzec miłości nie tyle jak siebie samego, ale wzorzec miłości Boga wobec nas, jaki też mamy zastosować zgodnie ze wskazaniami Jezusa wobec drugiego człowieka. Wtedy dopiero nasza miłość będzie miała właściwą wagę. Amen.

Close Menu